We wrześniu 2025 roku Google wprowadził zmianę, która wywołała sporo zamieszania w świecie marketingu internetowego. Chodzi o usunięcie parametru &num=100. Brzmi technicznie? Już tłumaczę, o co chodzi i dlaczego to dotyczy także właścicieli stron czy sklepów internetowych.
Co to w ogóle było to &num=100?
Wyszukiwarka Google standardowo pokazuje 10 wyników na jednej stronie. Jednak od lat istniał pewien „trik”: dopisanie &num=100 w adresie powodowało, że Google od razu wyświetlał aż 100 wyników.
Dzięki temu:
specjaliści SEO mogli szybciej sprawdzać, na której pozycji znajduje się dana strona,
łatwiej było monitorować także dalsze wyniki (np. miejsce 55 czy 83),
programy i narzędzia SEO mogły pobierać dane znacznie szybciej.
Dlaczego Google z tego zrezygnował?
Google nie podał oficjalnego powodu, ale prawdopodobnie chodzi o:
wiarygodniejsze dane – wcześniejsze rozwiązanie zawyżało statystyki, bo wyświetlenia z dalekich miejsc w wyszukiwarce liczyły się jako „odsłony”, mimo że nikt tam nie zaglądał,
mniejsze obciążenie systemu – pobieranie od razu 100 wyników generowało ogromny ruch w tle (zwłaszcza z narzędzi SEO),
bliższe realnemu zachowaniu użytkowników – większość osób sprawdza tylko pierwszą stronę wyników, a rzadko kiedy klika dalej.
Jakie są skutki tej zmiany?
Po usunięciu &num=100 zaczęły się dziać trzy rzeczy:
Mniej wyświetleń w statystykach
W Google Search Console (to panel, gdzie sprawdza się wyniki strony w wyszukiwarce) liczba „odsłon” nagle spadła. Nie dlatego, że strony stały się mniej popularne – tylko dlatego, że Google inaczej liczy dane.Lepsza średnia pozycja
Wielu właścicieli stron zauważyło, że średnia pozycja ich strony się poprawiła. Ale to nie zawsze oznacza faktyczny awans – po prostu Google nie bierze już pod uwagę odległych miejsc.Problemy w narzędziach SEO
Programy do monitorowania pozycji (np. Ahrefs, Semstorm czy Senuto) nie mogą już w prosty sposób pobierać setki wyników. Teraz częściej pokazują dane głównie z pierwszej czy drugiej strony Google.
Co to oznacza dla właścicieli stron i sklepów?
Nie panikuj, jeśli widzisz spadki w statystykach – to nie znaczy, że Twoja strona nagle straciła popularność. To po prostu efekt tego, jak Google zmienił sposób liczenia.
Skup się na pierwszej stronie wyników – to tam dzieje się prawdziwa walka o użytkowników. Frazy, które są na 80. czy 90. miejscu, i tak praktycznie nie przynoszą ruchu.
Zmienią się raporty od agencji SEO – jeśli współpracujesz ze specjalistami, możesz zobaczyć inne wykresy niż dotychczas. Warto pamiętać, że to naturalny efekt zmian w Google, a nie „gorsza praca agencji”.
Podsumowanie
Google usunął możliwość wyświetlania 100 wyników wyszukiwania na jednej stronie. Zmiana ta sprawiła, że statystyki w Google Search Console wyglądają inaczej, a narzędzia SEO muszą dostosować swoje działanie.
Dla właścicieli stron oznacza to jedno: liczą się głównie pierwsze wyniki wyszukiwania. To właśnie tam trafiają użytkownicy, a dalsze pozycje mają niewielkie znaczenie.
Jeśli masz stronę internetową, to najlepszą strategią jest teraz jeszcze większe skupienie na jakości treści i optymalizacji, aby walczyć o Top 10 wyników Google – bo to one naprawdę generują ruch i klientów.






